Młodzi mają głos.
Wakacje za pasem, więc warto pomyśleć o studiach. Co do tego, że trzeba poprawić jakość edukacji, wątpliwości nie ma żadnych. Pomysłów na to, jak to zrobić, jest kilka.
Platforma chce odpłatności za studia, PiS i Lewica są przeciw. Konstytucja mówi o powszechnym i równym dostępu do wykształcenia. Czy można tu znaleźć złoty środek? Na to pytanie odpowiada
Marcin Nowotka, przewodniczący Mazowieckiej Rady Federacji Młodych Socjaldemokratów na Mazowszu:
- Staramy się dojść do jakiegoś kompromisu, jednak jest to bardzo trudne. My, jako młodzieżówka uważamy, że możemy rozmawiać ewentualnie o odpłatności za studia na drugim kierunku, ale tylko przez osoby zamożne. Uczelnie państwowe nie są firmami, ani przedsiębiorstwami i nie ma mowy o odpłatności za naukę. Odpowiednie zarządzanie subwencją, która jest w tej chwili, mogłoby uchronić szkolnictwo od pewnych problemów, od pewnych barier.
A jakie powinno być to odpowiednie zarządzanie? - odpowiednie, czyli na przykład skierowanie grantów na badania naukowe nie dla wydziałów uczelni, a bezpośrednio dla osób zainteresowanych i grup badaczy w danym temacie. W tej chwili dofinansowanie i wszystkie granty przekazywane są do wydziałów - i nikt tego tak naprawdę nie kontroluje tego, czy te granty są wykorzystywane dobrze.
Na co najbardziej cierpią polskie uczelnie? - W tej chwili oprócz pieniędzy polscy studenci potrzebują, aby profesor, wykładowca czy pracownik dydaktyczny był dla niego dostępny. My jako lewica proponujemy ograniczenie wieloetatowości na uczelniach.